Nareszcie po lekcjach! Spojrzałam na Koharu i sztucznie się uśmiechnęłam. Gdy weszłyśmy do mojego pokoju Koharu pochwaliła,że jest ładny.
Poszłyśmy do mojego pokoju, Koharu dała pomysł na wspólne ploteczki i nasze tajemnice. Zaczęłam ja:
-Słyszałaś o tym że na terenie szkoły zaginął kot Mero Aisci?
K-Słyszałam o tym, trochę dziwne, nie?
-Bardzo :D
K-Mam chłopaka!
-Kogo? :o
K- Haru Junichi! Jest taki słodkii ♥
-Jak to?
K-coś nie tak??
Wyciągnęłam nóż z kieszeni i rzuciłam się na Koharu bez zastanowienia.
K- Co ty robisz? Zwariowałaś!? Puść mnie!
Zaczęłam ją dźgać nożem.
Koharu leżała na ziemi ledwo oddychając, poszłam do kuchni po tasak, miałam plan co zrobić, aby było łatwiej ją przenieść.
Przyszłam do pokoju z tasakiem.
Koharu leżała bez reakcji, była przestraszona ale nawet nie umiała krzyknąć. Odcięłam jej tasakiem: najpierw ręce,później nogi, a na koniec głowę. Wszystko zaniosłam do ogrodu, miałam już wykopany dołek. Dokładnie zakopałam każdą część ciała, tak że nie było ich widać. Położyłam się spać o 2:27 w nocy. Następnego dnia w szkole wszystko było normalne i monotonne.
Miła atmosfera szkoły, lecz i strasznie nudna.
Spokojną i miłą atmosferę szkolną zepsuła mi szkolna gazetka.
FRAGMENT GAZETKI:
Zaginęła uczennica klas 2 liceum. Dziewczyna,2 blond kucyki, brązowe oczy. Koharu osu zaginęła wczoraj. Proszę o kontakt na numer: 849739389 (proszę nie dzwoncie na ten numer, jest on losowo wybrany). Każdy obowiązkowo otrzymał gazetki.
Już jutro rozdział 4 trzymajcie się!♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz